W Katowicach będą manifestować w solidarności z protestującymi we Francji. W pikiecie wezmą udział również mieszkańcy Tychów. Pikieta solidarności z protestującymi we Francji odbędzie się w czwartek, 22 października, o godzinie 17.00 przy ulicy Stawowej 6 w Katowicach.
„Zapraszamy Was na pikietę solidarnościową z protestami, które obecnie trwają w całej Europie, a największy rozmiar przybierają we Francji. Polskie media pokazują nam fałszywy obraz tych protestów. W rzeczywistości protesty mają charakter masowy, a biorą w nich udział różne grupy społeczne. W Polsce od lat słyszymy głosy o potrzebie walki, sprzeciwu wobec państwa, wielkiego kapitału i big-techów. Tymczasem na ulicach Francji, Włoch i Albani mamy przykład tego jak wygląda realna walka – która dzieje się na ulicach miast a nie w Internecie. Tylko taka walka może przynieść wymierne rezultaty” – czytamy we wpisie w mediach społecznościowych.
Wydarzenie organizuje Federacja Anarchistyczna Śląsk.
„Przyjdź 22 października w Katowicach na ulicę Stawową 6. Zabierz znajomych ze szkoły, ze studiów i z pracy, aby wyrazić swoje zdanie i poparcie dla samoorganizacji, walki o lepsze warunki pracy, lepsze warunki nauki i lepsze warunki życia!
Protest może stać się czymś więcej niż oporem – może stać się realną zmianą” – czytamy we wpisie.
Protesty we Francji. Tysiące zatrzymanych, setki rannych
Francja zmaga się z falą protestów społecznych, które w połowie października przerodziły się w gwałtowne zamieszki. Według francuskiego Ministerstwa Spraw Wewnętrznych w demonstracjach 17 października uczestniczyło około 550 tys. osób. Organizatorzy szacowali frekwencję na 800 tys. uczestników. W wielu miastach dochodziło do podpaleń, grabieży i starć z policją.
Według danych francuskich władz podczas mobilizacji 17 października zatrzymano 2397 osób. Obrażenia odniosło 997 policjantów i żandarmów, w tym siedmiu ciężko. Agencja Reuters informowała również o jednej ofierze śmiertelnej wśród protestujących.
Wcześniej, od początku protestów uczniowskich do 8 października, do policyjnych aresztów trafiło 6877 osób. Według francuskiego Ministerstwa Sprawiedliwości 86 proc. stanowili nieletni.
Zamieszkom towarzyszyły poważne zniszczenia mienia publicznego i prywatnego. W Limoges podpalono zabytkowy ratusz, a w innych miastach dochodziło do grabieży i dewastacji sklepów. Francuska fundacja IFRAP oszacowała łączne straty na około 1,1 mld euro w najbardziej pesymistycznym wariancie. Nie jest to jednak oficjalny bilans szkód.
Francuskie władze wprowadziły dodatkowe środki bezpieczeństwa, w tym ograniczenia przemieszczania się w niektórych dzielnicach dużych miast. Rząd zapowiedział również pomoc dla przedsiębiorców poszkodowanych w zamieszkach.