Mieszkańcy bloków przy ulicy Sikorskiego chcieli parkingu na wyłączność. Miasto się nie zgodziło. Chodzi o mieszkańców bloku przy Sikorskiego od strony parkingu przy Wodnym Parku Tychy. Mieszkańcy wystąpili do miasta o udostępnienie im parkingu tylko na wyłączność. Miasto, podobnie jak w innych lokalizacjach, nie wyraziło zgody.
Temat pojawił się w trakcie spotkania mieszkańców z władzami miasta odnośnie budowy lodowiska treningowego przy Wodnym Parku Tychy. Mieszkańcy z powodu aquaparku od dłuższego czasu narzekają na problemy z miejscami parkingowymi. Wystąpili do miasta o możliwość zamknięcia parkingu pod ich blokami, tak aby wyłącznie mieszkańcy mogli z niego korzystać. Prezydent Tychów jednoznacznie powiedział, że nie ma na to szans.
„ Polityka miasta jest taka, całkiem chyba zrozumiała, że nie pozwala na grodzenie parkingów, które są publiczne, które są przy blokach. Różne są takie pytania, różnych spółdzielni, ale rzeczywiście na to się nie zgadzamy ze względu na deficyt miejsc Jak zgodzimy się w jednym miejscu to w kolejnym też tak będzie. Zapewniam Państwa że jest kilka różnych wspólnot i spółdzielni, które występowały z takim samym wnioskiem na który się nie zgodziłem, dlatego, że to ogranicza dostęp” – powiedział prezydent Tychów, Maciej Gramatyka.
Mieszkanka, która weszła w dyskusję z prezydentem, podkreśliła, że w tym rejonie powstaje lodowisko, więc jest to obszar dodatkowo obciążony ruchem, a na co dzień funkcjonuje tam Wodny Park Tychy.
- Czytaj również: Oprotestowane przez mieszkańców nowe lodowisko powstanie przy Wodny Parku Tychy. Będzie kolejne spotkanie konsultacyjne z Tyszanami
- Czytaj również: Minister sportu przywiózł 10 mln zł dla Tychów. Na nowe lodowisko treningowe
Prezydent natomiast stwierdził, że też mieszka w miejscu, które ma swoje problemy, i zaczął je wymieniać.
„ Ja mieszkam na osiedlu Z1 przy Placu Zbawiciela. Na wprost mam kościół i parking, na którym parkują ludzie przyjeżdżający do kościoła. Dwa razy dziennie, a w niedzielę trochę częściej. Obok miasto wybudowało też nie dla mnie, ale boisko do futbolu amerykańskiego. Przyjeżdżają na to osiedle mieszkańcy z różnych stron, nie tylko z Tychów. A co sobotę są mecze, podczas których głośno się kibicuje. Też mi to nie do końca pasuje. Co więcej boisko jest oświetlone” – mówił Gramatyka.
Prezydent zaznaczył, że samo lodowisko nie powinno być uciążliwym sąsiadem, ponieważ nie będzie emitowało hałasu. Miasto będzie chciało też poprawić dojazd komunikacją miejską w ten rejon miasta.
Obecnie trwa przetarg na budowę lodowiska – inwestycja ma kosztować 30–36 mln zł. 10 mln zł miasto pozyskało w formie dotacji z Ministerstwa Sportu. W imieniu gminy lodowisko będzie budować i nim zarządzać spółka Regionalne Centrum Gospodarki Wodno-Ściekowej.
Jest przetarg na zaprojektowanie i budowę całorocznego lodowiska w Tychach
























