W Tychach po zakończonej akcji „Prędkość” ubyło w kieszeniach kierowców. Mimo tego, że wcześniej informowano o akcji i nowym sprzęcie w rękach policjantów, to i tak 138 kierowców „wpadło na radar”. Jeden stracił prawo jazdy.

Po raz pierwszy drogówka w Tychach wykorzystywała nowoczesny laser TruCAM. Ten nie tylko zmierzy prędkość, ale też nagra film i zrobi zdjęcie, w tak dobrej rozdzielczości, że przy okazji mundurowi wynagrodzą jadących bez pasów, czy rozmawiających przez telefon.

– Podczas prowadzonych działań policjanci skontrolowali 153 pojazdy, z czego dla 138 kierujących powodem kontroli była nadmierna prędkość. 25-letni kierujący na ul. Sikorskiego jadąc volkswagenem ponad 100 km/h na obszarze zabudowanym stracił swoje prawo jazdy – informuje Barbara Kołodziejczyk z tyskiej policji.

Reklama

Im szybciej jedziemy, tym bardziej rośnie niebezpieczeństwo spowodowania niebezpiecznego wypadku. Jadąc przepisowo szanse na tragiczny w skutkach wypadek są znacznie mniejsze – przekonują tyscy policjanci.