Do pożaru mieszkania na 8. piętrze bloku przy al. Piłsudskiego 54 w Tychach doszło w piątek 28 sierpnia przed godziną 18.00. Strażacy ugasili ogień i oddymili budynek. Policja zatrzymała lokatora mieszkania, a śledczy sprawdzają, czy doszło do podpalenia.
Dyżurny stanowiska kierowania Państwowej Straży Pożarnej w Tychach otrzymał zgłoszenie o dymie wydobywającym się z okien jednego z mieszkań na 8. piętrze budynku wielorodzinnego przy al. Piłsudskiego 54.
Na miejsce skierowano cztery zastępy strażaków z Jednostki Ratowniczo-Gaśniczej w Tychach.
Po przyjeździe zgłoszenie zostało potwierdzone. Strażacy przy użyciu podręcznego sprzętu wyważyli drzwi do mieszkania i podali prąd wody na palące się elementy wyposażenia.
Ratownicy medyczni udzielili pomocy jednej z mieszkanek, która zasłabła, oraz lokatorowi mieszkania objętego pożarem. Oboje po przebadaniu pozostali na miejscu.
W trakcie działań pojawiło się podejrzenie, że pożar mógł być wynikiem podpalenia.
Z relacji mieszkańców budynku i najbliższych sąsiadów wynika, że mężczyzna od kilku lat miał zachowywać się wobec nich agresywnie. Mieszkańcy wskazywali m.in. na wyzwiska, spożywanie alkoholu na klatce schodowej, wymachiwanie siekierą oraz groźby wysadzenia i podpalenia budynku.
Według przekazanych informacji w ostatnim czasie policjanci interweniowali w tym miejscu kilkanaście razy. Mężczyzna miał być również przewożony do izby wytrzeźwień, a po powrocie ponownie grozić mieszkańcom.
Po ugaszeniu pożaru strażacy oddymili mieszkanie oraz klatkę schodową. Wykonano też pomiary stężenia tlenku węgla i innych gazów pożarowych – czujniki nic nie wykazały.
Mężczyzna został zatrzymany i przewieziony do Komendy Miejskiej Policji w Tychach, gdzie prowadzone są dalsze czynności.
Na miejsce wezwano policyjną grupę dochodzeniowo-śledczą, technika kryminalistyki oraz biegłego z zakresu pożarnictwa. Działania strażaków trwały około półtorej godziny, natomiast czynności policji miały potrwać jeszcze kilka godzin.
![]()