Andrzej Dziuba prezydent Tychów / fot. Tychy24.net

Radni chcą żeby prezydent spotkał się z mieszkańcami w sprawie spalarni na Wilkowyjach. Chodzi o plany budowy obiektu przy ulicy Dojazdowej w Tychach, na terenie dawnej kotłowni węglowej. O tym temacie zrobiło się głośno po dyskusji na sesji Rady Osiedla Wilkowyje, gdzie mieszkańcy jednoznacznie sprzeciwiali się inwestycji. Na sali nie był obecny nikt z władz miasta, pojawili się za to prezesi i wiceprezesi spółek miejskich.

Spalarnie chce budować prywatna spółka Instalmedia. Zakład Odzysku Energii (ZOE)  ma spalać tzw. RDF-y, czyli odpady ze spółki Master, które nie nadają się do recyklingu lub składowania. Nowy zakład ma powstać na terenie niedziałającej kotłowni węglowej. Obiekt za około 100 mln zł ma być gotowy w 2025 roku. 

„W związku z trwającą cały czas (od czasu ujawnienia tematu) dyskusją odnośnie budowy przez prywatnego inwestora spalarni odpadów w dzielnicy Wilkowyje, wieloma wątpliwościami oraz obawami związanymi z tym tematem (począwszy od konieczności budowy, wytypowanego miejsca pod budowę, obaw związanych ze zdrowiem, wpływem inwestycji na otoczenie), zwracamy się z prośbą o zorganizowanie spotkania dla mieszkańców na którym przedstawiciele Pana Prezydenta (bądź sam Pan Prezydent) oraz inwestor będą mogli rozwiać wątpliwości oraz obawy mieszkańców” – wystąpili do prezydenta Tychów, Andrzeja Dziuby – miejscy radni klubu PiS. 

Reklama

„Istotnym jest też fakt oddania interesu (budowa przynoszącej dochody inwestycji) na którym miasto i mieszkańcy mogliby korzystać, prywatnemu inwestorowi. Bo tutaj rodzi się pytanie, po co utrzymujemy spółki miejskie które do tego typu zadań zostały powołane” – dodają radni. 

Na razie jeszcze nie ma odpowiedzi na wniosek radnych. 

Spotkanie z mieszkańcami Wilkowyj w sprawie spalarni / fot. Tychy24.net

„Kto na tym będzie zarabiał” zapytał jeden z mieszkańców w trakcie spotkania na Wilkowyjach „A jakie to ma znaczenie” – odpowiedział wtedy wiceprezes PEC Tychy, Jan Suchy, który powiedział, że spółka PEC nie jest w stanie zrealizować tej inwestycji, więc robi to Instalmedia. 

Z tym, że PEC to kolos z kapitałem zakładowym około 150 mln zł, a Instalmedia ma około 1,8 mln zł kapitału zakładowego. Natomiast ZOE warte około 100 mln zł  będzie realizowała przy pomocy dotacji (50 proc. z NFOŚ) i pożyczki. Do niedawna miejski PEC był udziałowcem Instalmedii.

Mieszkańcy głośno sprzeciwiają się budowie spalarni w Tychach. Krzyki na sali i obawy przed nowotworami