Aparat miejski w Tychach się rozrasta. Magistrat dorabia ideologię do niepotrzebnego Biura Informacji o Mieście

Fontanna na Placu Baczyńskiego w Tychach / fot. Tychy24.net

Aparat miejski w Tychach się rozrasta. Magistrat dorabia ideologię do niepotrzebnego Biura Informacji o Mieście, które powstanie w Pasażu Kultury Andromeda. Miasto ma problem z obiektem, bo tak naprawdę od lat próbuje go na różne sposoby zagospodarować. Nowe miejsce w pasażu to również kolejna próba nieudolnego kopiowania rozwiązań, które wprowadził w Katowicach tamtejszy urząd. Tylko, jak to bywa w przypadku Tychów – rozwiązanie będzie wprowadzone po prostu gorzej. 

Biuro będzie działało w budynku Andromedy, w strukturach Muzeum Miejskiego w Tychach.

„Tychy są dziś miastem świadomym swojej historii i tożsamości. W roku 75-lecia nadania praw miejskich chcemy stworzyć miejsce, które będzie nie tylko punktem informacji, ale także przestrzenią opowieści o mieście i jego mieszkańcach. Miejscem otwartym, żywym i dostępnym dla każdego” – mówi prezydent Tychów Maciej Gramatyka. „Przebudowa i wyposażenie lokalu w Pasażu Kultury Andromeda na potrzeby Biura Informacji o Mieście” ma kosztować 310 tys. zł.

Tychy chcą być jak Katowice

Wzorem Katowic, Tychy wprowadziły AZ-etkę, czyli kartę mieszkańca, z dużym sukcesem. Najpierw podniesiono ceny na basen miejski, lodowisko i do Wodnego Parku Tychy, po to, żeby wprowadzić obniżki dla mieszkańców z pomocą właśnie AZ-etki. Z Katowic skopiowano też program „Mieszkanie za Remont”. Z tym że w Tychach był takim sukcesem, że nawet tyszanie nie byli zainteresowani wszystkimi mieszkaniami – a jedno miało nieco ponad 8 mkw.

Teraz z Katowic miasto Tychy kopiuje Biuro Informacji Turystycznej, tylko nazwie je Biurem Informacji o Mieście, bo nazwa „turystyczne” mogłaby sprawić, że mieszkańcy szybko się połapią, że nie ma to za bardzo sensu. Generalnie to miejsce, w którym można kupić brelok czy np. kubek z logo miasta, wziąć kilka ulotek, mapę etc. W Tychach, gdzie władza zajmuje się głównie produkcją rolek na media społecznościowe i podcastów, dorobiono ideologię do całego przedsięwzięcia. Oczywiście aparat urzędniczy się rozrasta w ramach obchodów 75-lecia Tychów.

„Nowe biuro ma być miejscem łączącym informację o bieżących wydarzeniach z opowieścią o historii, kulturze i tożsamości miasta. Mieszkańcy i osoby odwiedzające Tychy będą mogli uzyskać tam informacje o wydarzeniach organizowanych przez miejskie instytucje kultury, organizacje pozarządowe i grupy nieformalne, a także dowiedzieć się więcej o miejskim dziedzictwie, architekturze i inicjatywach społecznych. W BIoM-ie dostępne mają być również miejskie wydawnictwa, mapy, publikacje poświęcone historii Tychów, pamiątki oraz gadżety związane z miastem” – czytamy w komunikacie Urzędu Miasta Tychy.

Co będzie się działo w nowym biurze? Spacery prowadzone przez pracowników Muzeum Miejskiego, warsztaty w Galerii OBOK, będzie to też miejsce, gdzie informacje o wydarzeniach w mieście uzyskają seniorzy, będzie też informacja o programach miejskich. Jest też opis w komunikacie urzędu, który tak naprawdę pokazuje, że to kopia Biura Informacji Turystycznej z Katowic.

„BIoM będzie także ważnym punktem dla turystów coraz chętniej odwiedzających Tychy. Oprócz informacji o najpopularniejszych miejscach, takich jak Paprocany czy Tyskie Browary Książęce, odwiedzający będą mogli dowiedzieć się więcej o mniej oczywistych atrakcjach miasta – szlaku tyskich mozaik, rzeźbach kosmicznych, miejskiej architekturze modernistycznej czy powstających projektach spacerowych związanych z lokalnymi bohaterami i historiami, jak szlak Kota Cukierka czy Terminka” – czytamy w komunikacie urzędu.

Miasto tłumaczy, że podwyżki są wprowadzane niezależnie od prac nad kartą zniżkową. “Fajnie tak ludzi w konia robić”

Total
0
Shares
Related Posts