
Tychy24.net
Tychy zawstydziły Warszawę. Najlepiej zarabiający prezes warszawskiej spółki miejskiej jest daleko w tyle w stosunku do uposażenia prezesa miejskiej spółki w Tychach. Wręcz śmiało można powiedzieć, że ten najlepiej zarabiający w Warszawie w 2025 roku to w Tychach byłby zarabiającym przeciętnie – jakkolwiek to brzmi.
Dzięki aferze w Szpitalu Południowym w Warszawie dziennikarze z mediów ogólnopolskich, czytaj: Warszawy powoli zaczęli dostrzegać, jak funkcjonują samorządy i że jest to dla wielu miejsce zagarniania dla siebie i swoich naprawdę dużych pieniędzy. Zresztą niedawno pisaliśmy o urzędniczce z Łazisk Górnych, gminy liczącej 21 tys. mieszkańców, która jest w radzie nadzorczej Szpitala Megrez w Tychach i całościowo osiągnęła dochód w 2025 roku na poziomie około 540 tys. zł.
Interia natomiast opublikowała materiał o zarobkach prezesów miejskich spółek w Warszawie i zdaje się jest w szoku, że ci zarabiają więcej niż prezydent Trzaskowski. Jak podał portal, ich zarobki przekraczają 500 tys. zł, a rekordzista w 2025 roku miał zarobić aż 657 tys. zł. Chodzi tutaj o prezesa Miejskich Zakładów Autobusowych, Jana Kuźmińskiego.
Tyszanie górą…
W Tychach natomiast najlepiej zarabiający prezesi zostawiają (przynajmniej w 2025 roku) daleko w tyle najlepiej zarabiającego warszawskiego prezesa spółki samorządowej. Tutaj jednak warto zaznaczyć, że miasto nie opublikowało jeszcze wszystkich oświadczeń majątkowych za 2025 rok. Ale część już mamy i obraz jest raczej jednoznaczny.
Mariola Szulc, do niedawna prezes Megrez Szpitala Wojewódzkiego w Tychach, w 2025 roku zrobiła prawie milion złotych. Dokładnie 999 198,81 zł. Rok wcześniej wykazała zarobki na poziomie przeszło 908 tys. zł.
Zbigniew Gieleciak, prezes Regionalnego Centrum Gospodarki Wodno-Ściekowej w Tychach, zrobił ponad 892 tys. zł z tytułu tylko prezesury. Otrzymał także ponad 166 tys. zł z tytułu emerytury, 31 tys. zł z tytułu praw autorskich. Prezes miał jeszcze czas na tzw. „działalność wykonywaną osobiście”, gdzie zarobił ponad 70 tys. zł. Całościowo w 2025 roku osiągnął dochód ponad 1,1 mln zł.
W 2024 roku zarobił przeszło 807 tys. zł jako prezes. Z tytułu emerytury otrzymał jeszcze ponad 153 tys. zł i ponad 101 tys. zł z tzw. działalności wykonywanej osobiście.
Dla porównania z najlepiej zarabiającym warszawskim prezesem, podamy przykład jeszcze Marcina Rogali z Tyskich Linii Trolejbusowych. Ten z tytułu prezesury w 2025 roku zrobił ponad 754 tys. zł. Rok wcześniej 663 tys. zł. Z tym, że Miejski Zakładów Autobusowy w Warszawie (którego prezes zarobił 657 tys. zł) ma flotę około 1400 pojazdów, TLT Tychy ma 24 trolejbusy.
Tutaj jeszcze raz warto podkreślić, że nie ma jeszcze wszystkich oświadczeń majątkowych za 2025 rok, ale już widać, że za prezydentury Macieja Gramatyki nastąpił wzrost wynagrodzeń prezesów spółek miejskich w Tychach.
Po naszych materiałach na temat wysokich zarobków za 2024 rok prezydent ogłosił, że będą obniżki, żeby po jakimś czasie stwierdzić, że urzędnicy pracowali nad obniżkami dla prezesów przez prawie rok.