Basen przy ulice Edukacji / fot. Tychy24.net
Reklama

Wiadomo, kiedy ruszy remont Basenu Miejskiego za ponad 30 mln zł. Basen Miejski przy ulicy Edukacji będzie funkcjonował normalnie do sierpnia tego roku. Od września ma się stać placem budowy – zostanie kompleksowo wyremontowany.

„1 września przekazujemy plac budowy i wtedy sobie firma spokojnie będzie mogła wejść i zacząć remont” – przekazał dyrektor Miejskiego Ośrodka Sportu i Rekreacji w Tychach, Marcin Staniczek. W tym roku ostatni raz skorzystać z basenu będzie można 2 sierpnia. Obiekt zostanie kompleksowo zmodernizowany: przebudowane zostanie wejście, szatnie etc. Zlikwidowana zostanie siłownia, ale rozbudowana zostanie za to strefa saun. 2-letni okres remontu to będzie trudny czas dla pracowników.

W obiekcie zatrudnionych jest 46 osób – to jest 40,25 etatu. Wiadomo, że część pracowników będzie mogła wykorzystać swoje urlopy. Pracownicy otrzymają wypowiedzenia w zależności od tego, jak długie im przysługują – albo miesięczne, albo trzymiesięczne. MOSiR bierze też pod uwagę kwestię zwolnień zbiorowych i wymogi prawne z tym związane.

„Wszystkie sprawy związane z odprawami i innymi rzeczami są dyskutowane ze związkami zawodowymi” – tłumaczył dyrektor MOSiR.

Co proponuje MOSiR swoim pracownikom? Kto na pewno nie straci pracy?

„W trakcie remontu na obiekcie pozostaje kierownik oraz trzech konserwatorów. Pracownicy, którzy w tym czasie podlegają ochronie emerytalnej, to jest ratownik – jedna osoba, pół etatu; obsługa sprzątająca – dwie osoby, dwa etaty; obsługa techniczna – jedna osoba, jeden etat; kasjerka – jedna osoba, jeden etat. Są to osoby, które muszą zostać w MOSiR-ze. My chętnie, załóżmy oczywiście, przyjmujemy, którzy będą mieli normalną pracę na innych obiektach” – wylicza dyrektor Staniczek.

Trzy opcje dla pracownków

Pozostałe osoby to prawie 32 etaty. Odbyły się z nimi dwa spotkania: w grudniu ubiegłego roku i w połowie stycznia. Na tym drugim spotkaniu pracownikom przedstawiono trzy opcje – odprawa i zwolnienie, ewentualna praca w innej miejskiej jednostce (tutaj dopiero w lutym pojawią się konkrety, kogo i gdzie mogą przyjąć spółki i jednostki miejskie, zgodnie z zapotrzebowaniem). Trzecia opcja dotyczy urlopu bezpłatnego – pracownik może sam zgłosić się do MOSiR-u o urlop bezpłatny. Wtedy taki urlop zostanie przez MOSiR rozpatrzony. Największy problem jest z ratownikami, w sumie chodzi o 17 osób. Wiadomo, że na pewno MOSiR/miasto nie znajdzie im zatrudnienia na podobnych stanowiskach, bo po prostu nie ma gdzie.

Pracownicy muszą się do końca lutego zdecydować, którą opcję wybierają.

„Na dzień dzisiejszy jeden ratownik powiedział, że chciałby wziąć odprawę, ale już też zmienił zdanie, czyli wszyscy ratownicy zadeklarowali się co do złożenia wniosku o urlop bezpłatny. To nie MOSiR wysyła na urlop bezpłatny. Jeszcze raz powiem, tu powtarzam: pracownik się musi sam zgłosić” – powiedział Marcin Staniczek, dyrektor MOSiR Tychy. Urlop bezpłatny oznacza, że przez 2 lata pracownik nie ma prawa do świadczeń z Powiatowego Urzędu Pracy, bo jest formalnie zatrudniony, oraz traci na ten czas ubezpieczenie. Po okresie urlopu bezpłatnego może natomiast wrócić na swoje stanowisko pracy.

Wiadomo, że wśród pracowników są też osoby na umowach tymczasowych, które nie będą przedłużane. Większość pracowników chce, żeby pracę na czas remontu znalazł im MOSiR. W najlepszej sytuacji jest personel sprzątający: z 6 osób już 5 znalazło zatrudnienie.

Około 8–9 osób – szacuje MOSiR – na dzień dzisiejszy zmuszone byłoby do wzięcia odprawy i szukania nowej pracy. Jednak jest szansa na to, że do końca lutego być może uda się im znaleźć inne zatrudnienie.

Reklama