Ludzie chodzą ulicą przy "Szkieletorze" na al. Jana Pawła II / fot. Tychy24.net

Po zamknięciu przejścia przy „Szkieletorze” zrobiło się niebezpieczniej. Ludzie chodzą ulicą i wróciliśmy do stanu sprzed kilku lat, gdy zamknięto przejście przy niedokończonym budynku przy al. Jana Pawła II. Wtedy mieszkańcy też tak sobie skracali drogę.

Przeszło 40-letnia ruina straszy w Tychach i na razie nie zapowiada się, żeby było inaczej. Miasto od lat opowiada, że przejmie i wyburzy część obiektu, ale na razie wymiernych efektów brak. Od poniedziałku 20 kwietnia zamknięto przejście przy „Szkieletorze”.

„W tym czasie, piesi będą musieli korzystać ze środkowego pasa parkingu znajdującego się przy al. Jana Pawła II. Specjalnie dla nich zostaną wyznaczone bezpieczne przejścia. Decyzję o zamknięciu chodnika podjął Powiatowy Inspektorat Nadzoru Budowlanego, ze względu na pogarszający się stan techniczny prywatnego obiektu, tzw. szkieletora” – poinformowała Ewa Grudniok, rzecznik Urzędu Miasta Tychy.

Już wczoraj można było zauważyć, że ludzie skracają sobie drogę i chodzą wzdłuż ulicy zamiast przechodzić na parking i poruszać się trasą wyznaczoną przez miasto. Podobna sytuacja miała miejsce kilka lat temu, gdy zamknięto przejście.

W 2015 roku pojawiły się nawet medialne doniesienia o tym, że zamiast „Szkieletora” powstanie dom handlowy. W 2018 roku urzędnicy zapowiadali niemal pewne przejęcie obiektu i wyburzenie jego części. Tak się jednak do tej pory nie stało.

Komentarze

Reklama