Szkieletor na al. Jana Pawła II / fot. Tychy24.net

Tychy nigdy nie przejmą całego „szkieletora”. Nie ma takiej możliwości prawnej, powiedział w rozmowie z Tychy24.net, wiceprezydent Tychów Igor Śmietański. Fragment, który kupiło miasto miał swój konkretne cel publiczny. Czy Tychom zwróci się chociaż w części rozbiórka niedokończonego obiektu?

Budowa obiektu na al. Jana Pawła II określanego dzisiaj przez mieszkańców mianem „szkieletora” ruszyła w 1976 roku, w 1984 roku została przerwana. Do dzisiaj szpeci miasto.

Część mieszkańców myślała, że Tychy kupiły cały obiekt i „szkieletor” zostanie wyburzony. Miasto kupiło fragment i wyburzy go do drugich nóg. Co oznacza, że odtworzony zostanie układ drogowy i przejście dla pieszych.

„Aż się prosi żeby przejąć cały ten obiekt, niestety z przyczyn formalnych miasto jako jednostka publiczna nie może kupować obiektów komercyjnych” – tłumaczy Igor Śmietański, zastępca prezydenta miasta Tychy. Miasto może kupować obiekty pod realizację celów publicznych.

„Takim celem publicznym jest poszerzenie al. Jana Pawła II” – dodał wiceprezydent.

Miasto liczy, że część pieniędzy wydanych na przejęcie obiektu i jego rozbiórkę uda się odzyskać sprzedając złom, który pozostanie po wyburzonym fragmencie.

„Co do kwot, to trudno mi ustalić, ale rzeczoznawcy stwierdzają jednoznacznie, że ta stal jest wysokiej jakości” – stwierdził Śmietański.

Miasto ostatecznie kupiło fragment budynku za 150 tys. zł, natomiast rozbiórka i przywrócenie układu drogowego to koszt ponad 230 tys. zł.