Izba Przyjęć Szpitala Wojewódzkiego w Tychach / fot. Tychy24.net

Megrez narzeka na słabą diagnostykę i leczenie w poradniach. Pacjentów kieruje się bezpodstawnie do szpitala, przez co tworzą się zatory na Izbie Przyjęć Megrez Szpitala Wojewódzkiego. „ Nasza Izba Przyjęć jest traktowana jak SOR” – podsumowała prezes placówki i opowiada o problemach, z którymi zmaga się na co dzień tyski szpital. Te ostatecznie przekładają się na zatory na Izbie Przyjęć.

Megrez dysponuje 272 łóżkami na 12 oddziałach szpitalnych. Około 60 procent pacjentów szpitala to tyszanie, reszta to mieszkańcy powiatu bieruńsko-lędzińskiego oraz mikołowskiego. Na dzień 31 grudnia 2025 r. w Megrez zatrudnionych było 974 pracowników, w tym 287 lekarzy, 264 pielęgniarki, 50 położnych i 50 ratowników medycznych.

Reklama

Problemy z Izbą Przyjęć

O problemach, z jakimi boryka się szpital przy ulicy Edukacji, mówiła na Komisji Porządku Publicznego, Zdrowia, Spraw Społecznych i Samorządowych Rady Miasta Tychy prezes szpitala Mariola Szulc.

Bywa, że pacjenci do szpitala są kierowani po teleporadach, bez wcześniejszego badania przez lekarza. To jednak nie wszystko.

„ Mamy też takie przypadki, że są kierowani z medycyny pracy na badania. Tu jest kilka takich skierowań pokazanych, bo z Izby Przyjęć moglibyśmy przynieść tego bardzo dużo, które wskazują na to, że jest brak diagnostyki w POZ-ach, że są kierowani pacjenci, na przykład tutaj jest, to były hemoroidy, to jest leżenie w szpitalu albo na przykład na oddział, który się nazywa Izbą Przyjęć Szpitala, albo ostre zapalenie oskrzeli, które jest leczone w szpitalu” – tłumaczyła prezes Mariola Szulc.

To wydłuża oczekiwanie na Izbie Przyjęć.

„ Zwracamy uwagę poradniom, ale to też nie jest nasza tak do końca rola, ponieważ te skierowania trafiają od lekarzy do szpitala. To też powoduje, że pacjenci, którzy wymagają opieki na Izbie Przyjęć, muszą po prostu poczekać, albo ci pacjenci, którzy mają takie skierowania, czekają dłużej z racji tego, że jest triażowanie” – tłumaczyła prezes.

To jednak nie wszystko. Szpital ma też problem z pacjentami po alkoholu oraz środkach odurzających. Od 1 stycznia do 5 marca odnotowano 68 przypadków pacjentów pod wpływem alkoholu, 4 pod wpływem środków odurzających.

„ Tu jest takie hasło, współpraca z policją, no pacjenci doprowadzani są do nas po interwencjach, często pozostawiani są pod opieką naszego personelu. Nasz personel wskazuje na ryzyko bezpieczeństwa naszego personelu i pacjentów, również którzy przebywają na Izbie Przyjęć” – przekazała prezes szpitala, zwróciła również uwagę na przyjazd karetek z pacjentami do szpitala. To też obciążą Izbę Przyjęć.

Placówka ma 272 łóżka, rocznie kierowanych jest do niej 5400 przyjazdów zespołów ratownictwa medycznego. Dla porównania, na przykład w Górnośląskim Centrum Medycznym w Katowicach ma 682 łóżka, a takich wjazdów karetek było 5131.

Reklama