Spotkanie z mieszkańcami w sprawie budowy spalarni / fot. Tychy24.net

Firma chciała wsparcia proboszcza dla budowy spalarni w Tychach. „Niepokoi mnie sposób postępowania zainteresowanych inwestycją stron i brak zaangażowania miasta” – stwierdził w specjalny oświadczeniu ks. Marcin Piasecki, proboszcz parafii Matki Bożej Królowej Aniołów. To do niego zwracał się inwestor z prośbą o wsparcie, z proboszczem chcieli się też spotkać przedstawiciele Metropolii.

Chodzi o budowę spalarni czyli Zakładu Odzysku Energii w dzielnicy Wilkowyje przy ulicy Dojazdowej. Mieszkańcy na spotkaniu z Radą Osiedla jednoznacznie sprzeciwili się inwestycji. Nie chcą takiego zakładu w swojej okolicy, nie chcą też podłączać się do miejskiej sieci. Instalmedia, która chce budować obiekt – to prywatna spółka (niegdyś udziałowcem w niej był PEC). Inwestor wcześniej rozesłał przy pomocy agencji PR-owej informacje do mediów zachwalającą planowaną inwestycje.

Proboszcz parafii Matki Bożej Królowej Aniołów wydał specjalne oświadczenie opisujące w jaki sposób i kto kontaktował się z nim w sprawie budowy spalarni. Poniżej jego treść.

Reklama

„Przez kilka tygodni nie uważałem za właściwe, by w jakikolwiek sposób publicznie zajmować stanowisko w kwestii planowanej budowy Zakładu Odzysku Energii w dzielnicy Wilkowyje. Jednak rozwój wydarzeń powoduje , iż pragnę przekazać, co następuje:

1) Inwestor skierował do mnie pismo z informacją o planach, prosząc w nim o wsparcie dla inwestycji; korespondencja dotarła 4 lutego. Pismo nie wymagało odpowiedzi, dlatego jedyną moją reakcją było poinformowanie przewodniczącej Rady Osiedla oraz przewodniczącego Zarządu Osiedla o tym fakcie.

2) Przedstawiciel Górnośląsko-Zagłębiowskiej Metropolii w rozmowie telefonicznej 7 lutego wyraził pragnienie spotkania ze mną , zapewniając, że nie będzie to agitacja, a jedynie przedstawienie szeroko rozumianych planów Metropolii w obszarze ekologii. Odmówiłem ze względu na niespójność przekazu obu stron i dla uszanowania porządku postępowania, ponieważ spotkanie z Radą Osiedla było zaplanowane dopiero na 9 lutego.

3) Inwestor powołał się na wspomniane pismo na spotkaniu z mieszkańcami 21 lutego. Niezmiennie stoję na stanowisku, że jako proboszcz parafii nie jestem uprawniony do zajmowania się sprawą. Nie jest moją kompetencją, by odnosić się do szczegółów inwestycji. Jednocześnie, jako obywatela i mieszkańca Wilkowyj, niepokoi mnie sposób postępowania zainteresowanych inwestycją stron i brak zaangażowania miasta, szczególnie przedstawienie planów bez wcześniejszych konsultacji społecznych. Obecne zaognienie atmosfery wokół tematu jest w moim przekonaniu wynikiem tego zaniedbania.

Biorąc pod uwagę powyższe fakty oraz dotychczasową dobrą współpracę w sprawach społecznych między Radą Osiedla a parafią, wyrażam zgodę, aby w dniach 26 i 27 lutego przedstawiciele Rady przeprowadzili po mszach działania zmierzające do uzyskania opinii mieszkańców w przedmiotowej sprawie. Uważam, że jest to niezbędne dla poszanowania dobra mieszkańców i wspólnych wartości społeczeństwa obywatelskiego, czego zabrakło ze strony zainteresowanych inwestycją”.

Mieszkańcy głośno sprzeciwiają się budowie spalarni w Tychach. Krzyki na sali i obawy przed nowotworami