Ktoś dewastuje i rozkrada nowy plac zabaw w Tychach? W tym roku zrealizowany nowy plac zabaw przy deptaku nieopodal Szkoły Podstawowej nr 35 już jest niszczony i zdaje się rozkradany. Zniknęła część płotu, a od jakiegoś czasu nie działają bardzo efektowne grzybki zasilane energią słoneczną.

Wiadomo co dalej placem zabaw. Jak się okazało nie jest miejski i nie powstał z budżetu partycypacyjnego

Plac zabaw powstał w miejscu starego placu, którego atrakcje już po prostu się rozsypywały.

Reklama

Pojawiły się nowe zjeżdżalnie, piaskownica, huśtawki, do tego elementy wspinaczkowe oraz karuzele. Plac zabaw został wyposażony tez w grzybki zasilane energią słoneczną – gdy dziecko na nich stawało, te świeciły. Grzybki jakiś czas temu zostały uszkodzone, a obecnie zniknęła część płotu ogradzającego plac zabaw. Chodzi o dwa elementy płotu od strony siłowni plenerowej.

– To jest plac zabaw, z którego korzysta mnóstwo dzieci, niestety wieczorami przesiaduje na nim młodzież i często pije alkohol. Tam jest wieczorami bardzo ciemno, bo same alejki są oświetlone, plac zabaw już nie – mówi nam jeden z okolicznych mieszkańców.

W Urzędzie Miasta Tychy obecnie trudno jest uzyskać informację na temat placu zabaw z powodu okresu urlopowego. O sprawie powiadomiliśmy tyskich urzędników i jak zapewniła nas Ewa Grudniok, rzecznik tyskiego magistratu, jeżeli faktycznie doszło do kradzieży to zostanie ona zgłoszona na policję.