Wiceprezydent Maciej Gramatyka w trakcie konferencji w Katowicach / fot. UM Tychy

Samorządowcy apelują o lepszą organizację pomocy dla uchodźców. „Gdyby nie mieszkańcy naszych miast, to dziś rzeczywiście mielibyśmy olbrzymi problem” – mówił w trakcie konferencji prasowej przed Dworcem PKP w Katowicach, wiceprezydent Tychów, Maciej Gramatyka. Wspólnie z prezydentami Katowic i Sosnowca wyliczali problemy, z którymi muszą mierzyć się gminy. Tych jest coraz więcej. „Nasze możliwości wspierania uchodźców powoli się wyczerpują, o ile nie zostały już wyczerpane” – stwierdził Arkadiusz Chęciński, prezydent Sosnowca.

Zdaniem wiceprezydenta Tychów, sytuacja na Śląsku jest pod kontrolą dlatego, że pomagają nie tylko samorządy, ale mieszkańcy, a swoje wsparcie oferują też prywatne firmy. O ile oddolna organizacja pomocy przez miasta i mieszkańców jest ważna, to jednak powinna być bardziej usystematyzowana.

Reklama

„W skali województwa powinniśmy wiedzieć ile jest miejsc w różnych miastach, powinniśmy mieć wsparcie dotyczące tego kogo przyjmować, jaki jest status tych Ukraińców, którzy chcą w naszych miastach się osiedlić, być może na stałe być może na krótszy czas. Tego dziś najbardziej nam brakuje” – mówił Maciej Gramatyka, podczas konferencji prasowej. Zaznaczył, że sytuacja robi się momentami dramatyczna.


Posłuchajcie, co mówił wiceprezydent Tychów:


„W niektórych sytuacjach brakuje jedzenia dla tych ludzi, którzy czekają na takie wsparcie. Oczywiście dziś sobie radzimy, to nie jest tak, że nie jesteśmy w stanie kupić, to nie jest tak, że nie jesteśmy w stanie zachęcić firm, które działają na terenie Tychów żeby nas w tym wspierały, bo to wszystko się dzieje. Tylko pytanie, jak długo mieszkańcy przedsiębiorcy będą gotowi do tak bezinteresownej pomocy. Wiele na to wskazuje, że potrzebujemy jednak systemowych rozwiązań” – powiedział wiceprezydent Tychów.

Potrzebne miasteczka dla uchodźców

Zdaniem prezydenta Sosnowca, pomoc dla uchodźców powinna być rozplanowana na najbliższe tygodnie i miesiące. Samorządowcy postulują wprowadzenie tymczasowych miasteczek dla uchodźców w miastach na terenie regionu.

„Nasze możliwości wspierania uchodźców powoli się wyczerpują, o ile nie zostały już wyczerpane” – stwierdził Arkadiusz Chęciński, prezydent Sosnowca.  Miasteczka tymczasowe dawałyby możliwość weryfikacji osób, które przyjeżdżają z Ukrainy.

Uchodźcy na Dworcu w Katowicach / fot. Tychy24.net

„Wtedy będziemy jako samorządowcy mogli przygotowywać dla nich miejsca w przedszkolach, miejsca w szkołach, miejsca pomocy społecznej” – stwierdził Chęciński. „Bez weryfikacji, tej wstępnej nie jesteśmy w stanie” – dodał.


Posłuchajcie, co mówił prezydent Sosnowca:


Inna sprawa to lokowanie uchodźców, samorządowcy mieli otrzymywać około 140 zł dziennie na osobę. W Tychach umieszczano osoby uciekające przed wojną m.in. w hotelach i hostelach. Teraz ta kwota ma się zmniejszyć do 40 zł. To za mało żeby zapewnić im wyżywienie i nocleg.

„Pytanie co powinniśmy zrobić z tymi, którzy są w tych hotelach, gdzie stawka jest wyższa z pełnym wyżywieniem?” – zastanawiał się wiceprezydent Tychów i dodał, że w miejskiej noclegowni pobyt w wyżywieniem dziennie to jest koszt około 47 zł.

W zeszłym roku około 6 tys. osób z zagranicy znalazło pracę w Tychach, to głównie obywatele Ukrainy. Obecnie – tylko w ciągu 9 dni – już wydano ponad 1,5 tys. numerów PESEL dla Ukraińców.