Kałuża po deszczu / fot. Tychy24.net

Strażacy w Tychach interweniowali po burzy. Piorun uderzył w dom jednorodzinny, doszło do licznych zalań na terenie Tychów. Głównie chodzi o Stare Tychy i dzielnicy podmiejskie.

W sumie strażacy w Tychach i powiecie bieruńsko-lędzińskim po czwartkowej burzy interweniowali do 45 tzw. miejscowych zagrożeń. Tylko 9 dotyczyło powiatu, reszta miała miejsce w Tychach, poinformował Tychy24.net Szczepan Komorowski z tyskiej straży pożarnej.

Głównie dochodziło do zalań piwnic, posesji i garaży na terenie Starych Tychów, Czułowa, Mąkołowca i Wilkowyj.

Reklama

Piorun uderzył w dom jednorodzinny na ulicy Miodowej. Na szczęście nikomu nic się niestało. „Rozpołowiony został komin, wpadające cegły z komina uszkodziły dachówki” – mówi Szczepan Komorowski z tyskiej straży pożarnej. Uszkodzona została również instalacja elektryczna w budynku.

Na ulicy Wąskiej strażacy wypompowywali wodę z piwnicy przychodni, podobnie z hali sportowej na ulicy Szkolnej, gdzie woda sięgała około 40 cm. Miejscami odwodnienie ulic nie dawało sobie rady z naporem deszczu.

Natomiast na ulic Wałowej została zalana hala magazynowa o wielkości 500 mkw. Woda sięgała tam na wysokość około 50 cm. Zamókł przechowywany w hali drewniany żwirek dla kotów. Zalany też został ponad 400 metrowy plac.