Tychy dalej udają, że autobusy wodorowe mają sens. Podpisano list intencyjny między PKM Tychy a Tauron H2
Tychy dalej udają, że autobusy wodorowe mają sens. Podpisano list intencyjny między PKM Tychy a Tauron H2. Buńczucznie nazywa się to współpracą „na rzecz rozwoju transportu publicznego zasilanego wodorem”. A już na etapie przekazywania autobusów wodorowych do Tychów wiadomo było, że tego typu pojazdy to nie tylko problem, ale większe koszty. Nawet Metropolia, która sama napisała projekt i wydobyła dofinansowanie na autobusy wodorowe, w trakcie realizacji zmieniła założenia swojego „wodorowego” projektu i kupiła znacznie mniej autobusów wodorowych, a w ich miejsce elektryczne.
Cały projekt „Hydrogen GZM” pierwotnie zakładał zakup 20 autobusów wodorowych, natomiast po „weryfikacji potrzeb i realnych możliwości” zmieniono zakres projektu na zakup 8 autobusów wodorowych oraz 18 autobusów elektrycznych. W sumie 8 autobusów kosztowało przeszło 31 mln zł. 3 z nich trafiły do Katowic. Całość przedsięwzięcia finansowana jest ze środków KPO.
Zasadniczym problemem dla autobusów wodorowych w Tychach jest m.in. brak możliwości tankowania w mieście. Trzeba jechać do Katowic. Wodór jest też znacznie droższy niż ropa czy gaz i to prawie dwukrotnie.
Z danych podanych pod koniec ubiegłego roku, jak przekazał sam PKM Tychy, jasno wynikało, że wodór jest bardzo drogi. Diesel to był koszt na 100 km – 139,43 zł netto, CNG (gaz ziemny) – 213,73 zł netto. Wodór około 500 zł netto. Dla przewoźnika te koszty mają ogromne znaczenie.
Współpraca z Tauron H2

Miasto pochwaliło się współpracą między Tauron H2 a PKM Tychy właśnie w kwestii wodoru.
„Spółka TAURON H2 oraz Przedsiębiorstwo Komunikacji Miejskiej w Tychach podpisały list intencyjny wyrażający wolę współpracy w zakresie rozwoju gospodarki wodorowej. Dokument dotyczy możliwości wykorzystania wodoru odnawialnego, w tym wodoru RFNBO, na potrzeby rozwoju niskoemisyjnego transportu publicznego w Tychach (woj. śląskie)” – czytamy w komunikacie Tauron.
W ogóle w kwestiach umowy między Tauron H2 i PKM Tychy pojawia się dużo mowy na temat ekologii, nowych technologii, ekosystemu – słowem dużo haseł na potrzeby projektów uzyskujących dofinansowanie, ale mało treści.
W tym przypadku też mówimy o dofinansowaniu projektu i to niemałym.
„Tauron H2 rozwija projekty związane z produkcją i wykorzystaniem wodoru RFNBO jako jednego z elementów wspierających transformację energetyczną oraz dekarbonizację transportu i przemysłu. Kluczowym przedsięwzięciem spółki jest projekt HP-HRS obejmujący budowę elektrolizera o mocy 20 MW na terenie Elektrowni Jaworzno III wraz z niezbędną infrastrukturą towarzyszącą. We wrześniu 2025 r. TAURON H2 podpisał z Bankiem Gospodarstwa Krajowego umowę o dofinansowanie projektu w formie dotacji bezzwrotnej z KPO na kwotę blisko 128 mln zł. Projekt wchodzi w ostateczną fazę planowania – pod koniec 2026 roku spółka planuje uzyskanie decyzji pozwolenia na budowę” – czytamy w komunikacie Tauron.
Po uruchomieniu instalacji w Jaworznie, które jest planowane w drugiej połowie 2029 roku, roczna produkcja wodoru odnawialnego szacowana jest na około 1 800 – 2 200 ton. Jest to wolumen odpowiadający rocznemu zapotrzebowaniu nawet 250 autobusów lub samochodów ciężarowych zasilanych wodorem.
Przypomnijmy, PKM Tychy nie ma odpowiedniej stacji do tankowania autobusów wodorowych, musi je tankować w Katowicach. Z naszych informacji wynika, że Metropolia nie planuje kupna kolejnych autobusów wodorowych. W tyskim PKM prym na trasach natomiast mają diesle i autobusy na gaz. To po prostu wynika z racjonalizacji kosztów.