Kontrola drogowa / fot. Policja

W Tychach posypały się mandaty, bo jeździmy zbyt szybko. Dobrą wiadomością jest to, że nikt nie stracił prawa jazdy, bo nie przekroczył prędkości o 50 km/h w terenie zabudowanym.

– Jazda z „ciężką nogą” niesie za sobą niebezpieczeństwo spowodowania wypadku, w którym skutki są znacznie poważniejsze niż w przypadku powstania zdarzenia drogowego przez kierowców nieprzekraczających dozwolonej prędkości – informuje Barbara Kołodziejczyk z tyskiej policji.

Na 100 skontrolowanych w Tychach pojazdów aż 88 zatrzymano z powodu nadmiernej prędkości. Nałożono 82 mandaty karne i wystosowano 6 pouczeń.

Reklama

Akcja będzie powtarzana, bo niestety ciągle rozwijamy zbyt duże prędkości na drodze, a to może skończyć się tragicznie.