Park Górniczy / fot. UM Tychy

Wiadomo, co dalej z budową otwartego basenu w Tychach, to jedna z obietnic wyborczych prezydenta Andrzeja Dziuby – z ostatnich wyborów – i jednocześnie wieloletni postulat tyskiej opozycji, który po prostu rządzący miastem przejęli. Tutaj nie mamy dobrych informacji, bo trzeba będzie poczekać.

Tyszanie mają spory sentyment do basenu, który kiedyś istniał na osiedlu A. Został zamknięty, a ostatecznie lukę po nim miał wypełnić park wodny. Nie udało się, ale w trakcie ostatnich wyborów prezydent Andrzej Dziuba deklarował budowę takiego obiektu, podobnie jego kontrkandydatka z PiS Anita Skapczyk.

– Nie rezygnujemy z tych planów – mówi nam Ewa Grudniok, rzecznik tyskiego magistratu, ale też nie pozostawia złudzeń. Na obiekt trzeba będzie poczekać i to dobrych kilka lat. – Powstanie w tej kadencji – słyszymy w magistracie, a kadencji zostało jeszcze 4 lata.

Wiadomo kilka rzeczy. Nowy basen ma powstać na osiedlu A, stosunkowo niedaleko od miejsca, gdzie kiedyś funkcjonował. W zeszłym roku pojawiła się informacja, że chodzi o rejon Parku Górniczego pomiędzy ulicami Damrota a Andersa. Tutaj jeszcze miasto musi wprowadzić odpowiednie zapisy do planu miejscowego, a to potrwa. Następnie projekt, przetarg i budowa.

Prawdopodobnie basenu otwartego należy się spodziewać w okolicach przyszłych wyborów samorządowych.

Poniżej nasz materiał z 2017 roku odnośnie propozycji budowy takiego basenu na Paprocanach.