Dziecko / fot. Tychy24.net

Od poniedziałku Tychy otwierają żłobki i przedszkola. Wcześniej miasto planowało otwarcie 18 maja, ale tę datę przełożono na 25 maja. Jak się dowiedzieliśmy nie będzie ona zmieniona. Miasto też nie zamierza badać pracowników przedszkoli i żłobków – tak jak zrobiła to Łódź.

Od poniedziałku miejskie żłobki i przedszkola będą działać, prywatne formalnie mogły ruszyć od początku 6 maja, ale część zdecydowała się, że otworzy swoje drzwi dopiero wtedy, gdy zrobią to miejskie jednostki.

Grupy dzieci nie mogą być liczniejsze niż 12 osób. W salach nie mogą się znajdować przedmioty, których nie da się skutecznie zdezynfekować – np. pluszowe zabawki. W przedszkolach i żłobkach mogą przebywać tylko dzieci bez objawów wskazujących na chorobę zakaźną.

Część dzieci chce wrócić do przedszkoli, część nie ma wyboru ponieważ rodzice muszą pracować. Fala krytyki wylała się pod adresem prezydenta Katowic Marcina Krupy, który przełożył otwarcie przedszkoli i żłobków w Katowicach. Te miały startować 25 maja, najwcześniej zostaną uruchomione 1 czerwca.

W Tychach mamy obecnie 60 chorych na ponad 100 tys. mieszkańców, w Katowicach 330 chorych na około 280 tys. mieszkańców.

W regionie obecnie zdiagnozowano około 6,7 tys. zachorowań na COVID-19, w województwie śląskim mieszka 4,5 mln osób.

 

Komentarze

Reklama