Samochód policyjny / fot. Tychy24.net

50-latek z Tychów na czele gangu alfonsów. Męskie prostytutki zabierali do fryzjera i umawiali spotkania z klientami i klientkami. W sumie zarzuty w sprawie usłyszało 5 osób, w tym odpowiedzialny za organizację całego przedsięwzięcia mieszkaniec Tychów. 

W sumie biznes działał przez 11 lat. Od 2005 do 2016 roku. Mężczyźni, którzy sypiali zarówno z kobietami jak i mężczyznami mieli sprawiać wrażenie „usługi z wyższej półki”. Byli odpowiednio stylizowani, zabierani do fryzjera.

„Jak wynika z przeprowadzonych w śledztwie dowodów oskarżeni zajmowali się sporządzaniem anonsów w internecie, werbowaniem osób do pracy, odbieraniem telefonów od klientów i umawianiem spotkań, aż wreszcie przygotowaniem lokali w których spotkania odbywały się i udostępnieniem mieszkań” – mówi Marta Zawada-Dybek z Prokuratury Okręgowej w Katowicach. „Dowody zgromadzone w śledztwie wskazują,  że wszyscy oskarżeni, poza jedną osobą,  czerpali z uprawiania przez inne osoby prostytucji korzyści majątkowe. Ustalenia wskazują, iż 3 osoby oskarżone z popełnienia przestępstwa sutenerstwa uczyniły sobie stałe źródło dochodu, które stanowiło ich główny, a czasem jedyny zarobek. Łączna kwota korzyści majątkowej osiągnięta przez oskarżonych, wynikająca z zarzutów aktu oskarżenia, stanowi kwotę nie mniejszą niż 420.000 złotych” – dodaje.

Reklama

Oskarżeni odpowiedzą także za inne przestępstwa, w tym: podrabianie dokumentu, groźby karalne, stosowanie gróźb bezprawnych w celu zmuszenia do określonego zachowania oraz posiadanie treści pornograficznych z udziałem małoletnich.

Wszyscy przyznali się do zarzucanych im czynów. Grozi im kara pozbawienia wolności do 5 lat.