Kierowca Peugeota prawdopodobnie zasnął za kierownicą, zjechał z trasy S1 i wylądował samochodem w pobliskim polu. Po drodze pojazd przeskoczył nad ciekiem wodnym. Do wydobycia samochodu konieczne było użycie specjalistycznego sprzętu.
Do zdarzenia doszło w sobotę, 17 października, po godzinie 8.00 na trasie S1. Kierujący samochodem osobowym marki Peugeot najprawdopodobniej zasnął podczas jazdy, w wyniku czego stracił panowanie nad pojazdem i zjechał z drogi.
Samochód przeskoczył nad ciekiem wodnym i zatrzymał się na pobliskim polu. Na szczęście kierowca nie odniósł żadnych obrażeń. Mężczyzna sam wezwał pomoc drogową.
Do wydobycia samochodu potrzebny był dodatkowy holownik
Ze względu na miejsce, w którym zatrzymał się Peugeot, standardowy holownik okazał się niewystarczający. Konieczne było wezwanie dodatkowego pojazdu wyposażonego w hydrauliczny dźwig samochodowy (HDS).
Na czas prowadzonych działań prawy pas trasy S1 w kierunku Mysłowic został wyłączony z ruchu. Ostatecznie samochód udało się wydobyć z pola, załadować na holownik i odtransportować.
Cała akcja trwała około godziny.
![]()