
Tychy24.net
Ciągle jest problem z boiskiem piłkarskim za kilkanaście milionów złotych w Tychach. Kolejne opóźnienie w otwarciu inwestycji, która miała zostać oddana do użytku pod koniec ubiegłego roku. Następnie następnie termin wydłużano, powodem był stan murawy. Teraz okazuje się, że są kolejne problemy.
Budowa boiska treningowego z zapleczem sanitarnym przy ul. Edukacji w Tychach ma problem z zakończeniem. Pierwotnie miała być gotowa w grudniu, później została przesunięta na marzec, następnie termin realizacji wydłużono do 30 czerwca 2026 roku. Teraz mamy połowę lipca i boisko ciągle nie jest oddane do użytku.
„15 czerwca Powiatowy Inspektor Nadzoru Budowlanego wydał pozwolenie na użytkowanie boiska wraz z infrastrukturą towarzyszącą. Obecnie trwają jednak końcowe prace związane z uruchomieniem węzła c.o., sprawdzeniem systemu podgrzewania murawy oraz jej pielęgnacją. W związku z tym nie został jeszcze podpisany protokół odbioru końcowego” – przekazała rzecznik tyskiego magistratu, Małgorzata Wawak.
Wcześniej jako jedyny powód opóźnień podawano wzrost murawy. Jak przekazano Tychy24.net, miasto nie będzie domagało się kar umownych od wykonawcy. Powodem mają być warunki atmosferyczne, które miały utrudnić wzrost murawy w okresie jesienno-zimowym i wczesnowiosennym.
Co z gotowym zapleczem sanitarnym?

Pytaliśmy także, dlaczego część zaplecza sanitarnego – toalety i szatnie – nie została oddana do użytku. W końcu mają stanowić też zaplecze dla Stadionu Lekkoatletycznego, a już pół roku stoją niewykorzystywane.
„Do czasu jego podpisania obiekt pozostaje placem budowy, za który odpowiada wykonawca. Boisko wraz z całym zapleczem zostanie udostępnione użytkownikom po odbiorze końcowym przez zamawiającego i przekazaniu obiektu do MOSiR” – tłumaczy Wawak.
Ostatecznie, jak się też okazało, inwestycja będzie droższa, niż wynikało to z przetargu. Wartość umowy podpisanej po przetargu wynosiła 11 437 246 zł, natomiast ostateczny koszt ma wynieść 12,4 mln zł.