Ul. Stoczniowców / fot. Tychy24.net

Pod koniec kwietnia informowaliśmy o bardzo kontrowersyjnej decyzji miejskich urzędników. Odebrali kierowcom po jednym pasie na ulicy Sikorskiego i zrobili tam parking. Teraz podobna sytuacja ma miejsce na Sublach, konkretnie na ulicy Stoczniowców. – Przestaje ogarniać, szalone pomysły władz Tychów – komentuje sprawę tyski radny.

– Zarówno w jednym jaki i drugim przypadku głównym motywem była poprawa bezpieczeństwa – tłumaczy Miłosz Stec wiceprezydent Tychów.  O dodatkowe miejsca parkingowe na Paprocanach wnioskowali też do magistratu mieszkańcy i spółdzielnia mieszkaniowa.

Wilk syty i owca cała?

W przypadku ulicy Stoczniowców o uspokojenie ruchu też mieli wnioskować mieszkańcy, którzy jednocześnie chcieli dodatkowych miejsc parkingowych.

Reklama

– Liczymy na to, że poprawi się bezpieczeństwo i komfort mieszkania w tych zabudowaniach, które z tą drogą sąsiadują – stwierdził Miłosz Stec. Na ul. Stoczniowców kierowcy często przekraczają prędkość. Tam poza stawami znajduje się m.in. pump track, plac zabaw i siłownia plenerowa.

Urzędnicy szacują, że stworzyli nawet 80 miejsc parkingowych, co wydaje się szacunkiem na wyrost, ale to okaże się w praktyce, podobnie 60 miejsc na Paprocanach.

Do kolejnego przekształcenia jezdni w parking negatywnie odniósł się na swoim profilu facebookowym radny Jakub Chełstowski prezes Stowarzyszenia Tychy Naszą Małą Ojczyzną.

– Przestaje ogarniać, szalone pomysły władz Tychów, czyli budowania parkingów poprzez zabieranie ulic. Jak widać można zrealizować najbardziej kosmiczny pomysł – jak się tylko chce. Która ulica następna? – dopytywał Jakub Chełstowski.