Radny dalej chce parkingu na Placu pod Żyrafą. Prezydent jednoznacznie odniósł się do sprawy. Wracamy do tematu parkingu, o powstanie którego na Placu pod Żyrafą wystąpił radny Marek Gołosz (PiS). Parking miałby służyć rodzicom podwożącym dzieci do Zespołu Szkół Specjalnych. „Trudno mi sobie wyobrazić, żebyśmy z parku zrobili parking” – powiedział prezydent Tychów Maciej Gramatyka.
Radny Marek Gołosz zaznaczał, że jest to problem, który wymaga dodatkowej analizy.
„ Rodzice po tym moim wystąpieniu oraz nauczyciele czy pracownicy szkoły też potwierdzili ten problem i że uważają, że jest to jakiś doraźny pomysł na dzień dzisiejszy, żeby po prostu ułatwić parkowanie. Rodzice dzieci parkują często gdzieś na osiedlu F. Ostatnio słyszałem, że nawet przy Biedronce, a potem muszą dojść z dziećmi do szkoły” – mówił Marek Gołosz na sesji Rady Miasta Tychy.
Zaapelował do władz miasta, żeby pochyliły się nad problemem.
„ Pojawiło się różnych komentarzy w internecie, takich bardzo uśmiechniętych, że tak powiem i empatycznych, ale mało kto wie, jaki tam jest problem. I rodziców, dzieci w szkole jest ponad dwieście, pracowników ponad sto i naprawdę wielki problem jest z tym parkowaniem” – dodał Gołosz i zaproponował, by parking był dostępny w godzinach funkcjonowania szkoły, od poniedziałku do piątku.
Prezydent Tychów Maciej Gramatyka jednoznacznie odniósł się do sprawy.
„Temat został przeanalizowany. Nie wyobrażam sobie tego, byśmy na „Placu Pod Żyrafą” zrobili parking. To jest część parku, a ten plac jest wykorzystywany przez mieszkańców w celach rekreacyjnych. W sezonie zimowym tam będzie lodowisko. Trudno mi sobie wyobrazić, żebyśmy z parku zrobili parking. Natomiast jest wiele ogólnodostępnych miejsc parkingowych dookoła szkoły. Nie tylko te, które pan wskazał. Można też parkować przy Urzędzie Miasta. Myślę, że osoby, które pracują w szkole, mogą też przejść ten kawałek” – powiedział prezydent Tychów Maciej Gramatyka.
Zaznaczył, że nie ma szans na utworzenie w parku parkingu nawet w godzinach pracy szkoły.
„Ja sobie zdaję sprawę z tego, że czasowo przy każdej szkole jest problem z parkowaniem, bo po prostu zbyt często, to też sobie trzeba wprost powiedzieć ludzie przyjeżdżają samochodami. Ja wiem, że wszyscy jesteśmy wygodni. Sam nie jestem jakimś specjalnym wyjątkiem, ale mam niestety takie przekonanie, że nie jesteśmy w stanie rozwiązać tego problemu. Tym bardziej że te miejsca parkingowe potem przy takich szkołach są obłożone wtedy, kiedy akurat szkoła pracuje, kiedy się podjeżdża i kiedy się odjeżdża. Niestety w mieście zawsze będzie deficyt takich miejsc” – dodał prezydent.
Plac Pod Żyrafą jako parking? Radny proponuje udostępnienie terenu w tygodniu