Rozpoczyna się paraliż komunikacyjny w Tychach? ZTM odwołuje część kursów na najbliższe dwa tygodnie. Powodem jest spór zbiorowy spółki z kierowcami, który właśnie trwa. Już do tej pory wypadło wiele kursów z powodu braku kierowców.

„Niewystarczająca liczba kierowców u jednego z naszych operatorów, tj. w PKM Tychy, zmusza nas do wprowadzenia zmian w rozkładach jazdy. Obejmują one następujące linie autobusowe: S, 1, 4, 14, 21, 31, 33, 36, 65, 82, 137, 273, 525, 551, 554, M18 i Sz1. Celem wdrożenia modyfikacji jest minimalizacja utrudnień wynikających z nieplanowanego odwoływania kursów” – poinformował Zarząd Transportu Metropolitalnego. Kursy zaczęły wypadać, bo kierowcy przestali brać nadgodziny. Chcą podwyżek.

„Kierowców coraz bardziej ubywa, więc te płace nie są dobre. Jeżeli odchodzą kierowcy ze stażem dwudziestoparoletnim, to daje to do myślenia, że jednak w tej spółce się za mało zarabia w porównaniu do innych i nie tylko z tej branży” – powiedział w rozmowie z Tychy24.net, Aleksander Wysocki – przewodniczący zrzeszonego w OPZZ Związku Zawodowego Komunikacji Miejskiej i Transportu w PKM Tychy.

Zmiany w kursach będą obowiązywały przez 2 tygodnie.

„Liczymy na to, że do tego czasu zarząd i pracownicy spółki PKM Tychy wspólnie wypracują właściwe rozwiązanie” – podkreśla ZTM. Dzisiaj ma się odbyć kolejne spotkanie związkowców z PKM Tychy z władzami spółki. Szanse jednak na porozumienie nie są duże. Efektem tego może być m.in. dwugodzinny strajk w przyszłym tygodniu.

Szczegóły odnośnie odwołanych linii znajdziecie tutaj.

Gorąco w PKM Tychy. Spór zbiorowy z kierowcami – czy komunikacja miejska w Tychach stanie?