Stokrotka - sprawdź aktualną ofertę Stokrotka - sprawdź aktualną ofertę

Tychy: Przed laty apelowano o zatoki autobusowe, bo na ulicy zginęło dziecko. Teraz miasto je likwiduje, bo buduje drogę rowerową

Budowa velostrady Tychy-Katowice / fot. MZUIM Tychy

Miasto likwiduje zatoki autobusowe, żeby było miejsce dla drogi rowerowej. Przed laty apelowano o zatoki, bo zginęło tam dziecko – przypomniał radny Dariusz Wencepel ze Stowarzyszenia Tychy Naszą Małą Ojczyzną (STNMO). Chodzi o zdarzenie z 2010 roku, kiedy zza autobusu wybiegł 10-letni chłopiec. Został śmiertelnie potrącony na przejściu dla pieszych przez kierującego Volkswagenem Polo. 

  • Miasto likwiduje dwie zatoki autobusowe przy ul. Katowickiej, aby zrobić miejsce dla Velostrady do Katowic. Autobusy będą zatrzymywać się bezpośrednio na jezdni.
  • Radny Dariusz Wencepel przypomniał, że w tym rejonie przed laty doszło do śmiertelnego potrącenia 10-letniego chłopca. Jego zdaniem likwidacja zatok może pogorszyć płynność i bezpieczeństwo ruchu.
  • Radny Michał Kasperczyk uważa, że brak zatok spowolni samochody i ułatwi autobusom poruszanie się po trasie.

W Tychach, w ciągu ulicy Katowickiej, powstaje około 3 km Velostrada do Katowic. Szybka droga rowerowa warta 18 mln zł budowana jest m.in. kosztem dwóch zatok autobusowych, które tam funkcjonują. Zatoki zostaną zlikwidowane, a autobusy będą zatrzymywały się na drodze. Co oznacza po pierwsze korki, a po drugie próby wyminięcia autobusów przez samochody.

Jedna z likwidowanych zatok znajduje się przy ulicy Katowickiej 225, tuż naprzeciwko fabryki i obok boiska piłkarskiego. Druga – przy skrzyżowaniu z ulicą Czułowską.

W temacie likwidacji zatok radni rozmawiali na komisji. Dariusz Wencepel przypomniał, że te zatoki nie pojawi się tam bez powodu.

„ Pamiętam na komisjach, jak pan radny Twardzik walczył o zatoki, o poprawę bezpieczeństwa, bo tam dziecko zginęło przy Czułowskiej. A teraz MZUiM likwiduje zatoki. Ja nie wiem, czy tam będzie taki ruch rowerowy, żeby likwidować te zatoki. Ruch samochodowy jest codziennie” – mówił radny Dariusz Wencepel z STNMO. „ Ludzie codziennie wchodzą do autobusu. I tam jest fabryka. Tam jest osiedle i dużo firm, dużo ludzi. Zawsze co się jedzie, to ludzie stoją i czy jedna osoba wchodzi, czy dziesięć, czy piętnaście, to ten autobus musi stanąć i cały ruch będzie stawał. To nie jest jakaś boczna ulica, tylko zbiorcza. Nie wiem, czy tak bezrefleksyjnie można likwidować tyle zatok, żeby dać priorytet drodze rowerowej, gdzie to tam raczej w zimę na mrozie nikt nie pojedzie” – dodał radny.

Czytaj również:  Tychy: 44-latek z ranami ciętymi. Awantura na ulicy Katowickiej, zatrzymano tyszanina

Radny Michał Kasperczyk z Tyskiego Forum Samorządowego przekonywał, że likwidacja zatok to dobry kierunek, ponieważ spowolni to ruch, a tym samym będzie bezpieczniej.

Radny Michał Kasperczyk, Komisja Gospodarki Przestrzennej i Infrastruktury / fot. Tychy24.net
Radny Michał Kasperczyk, Komisja Gospodarki Przestrzennej i Infrastruktury / fot. Tychy24.net

„ Po pierwsze chodzi o bezpieczeństwo. Przykład teraz z Krakowa, gdzie zginęła dwójka rodziców małego dziecka. Właśnie to, że tu hamujemy trochę, spowalniamy ruch, to właśnie likwidacja tych zatok spowalnia to. Bo autobus staje, automatycznie hamuje trochę ten ruch. Mówimy o tym, że mamy zbyt wielką prędkość i jest niebezpiecznie na drogach” – mówił Kasperczyk.

W ogóle radny poszedł dalej. Według niego zatoki autobusowe spowalniają ruch komunikacji miejskiej, bo autobusy muszą włączać się do ruchu, a bez zatok będą już na ulicy.

„ Jednocześnie budowanie zatok spowalnia ruch komunikacji miejskiej, bo często jest problem z włączeniem się do tego ruchu. Automatycznie też wydłuża czas przejazdu i dojazdu, gdzie jednym autobusem podróżuje dużo więcej osób niż samochodami osobowymi, bo trzeba też spojrzeć na to z innej strony. Jeździ najczęściej jedna osoba czy dwie osoby w samochodzie, a nie jeździ pełny samochód” – mówił Michał Kasperczyk. Idąc tym tokiem rozumowania, można zlikwidować wszystkie przystanki w mieście i wymusić zatrzymywanie się autobusów na ulicach. W ramach poprawy bezpieczeństwa, bo cały zabieg spowolni ruch i poprawi płynność ruchu komunikacji miejskiej.

„Jeśli chodzi o infrastrukturę rowerową, no to jeżeli jej nie ma, no to ludzie nie korzystają. Jeżeli tworzymy warunki, no to automatycznie ten ruch z czasem się zwiększa” – stwierdził radny Kasperczyk.

Dyrektor Miejskiego Zarządu Ulic i Mostów w Tychach na przyszłą komisję ma przygotować stosowne wyjaśnienie, dlaczego podjęto decyzję o likwidacji zatok, ma również przedstawić aktualne wytyczne GZM-u oraz ministerstwa w zakresie kształtowania infrastruktury na obszarze zabudowanym.

Temat będzie kontynuowany.

Dwie zatoki autobusowe znikają z ulicy Katowickiej. To efekt powstającej velostrady. Będą większe korki

Total
0
Shares
Zamów swój materiał sponsorowany na Tychy24.net. Pokaż swoją firmę
Podobne wiadomości