Andrzej Dziuba prezydent Tychów / fot. Tychy24.net

Spółka miejska, która prowadzi targ, miała też szkołę i wydaje miejską gazetę z coraz większą stratą. Śródmieście, to spółka należąca do miasta Tychy, która zajmuje się tak naprawdę czym się da, ma dużą stratę za 2020 rok – ponad 2,2 mln zł na swojej podstawowej działalności. Tutaj warto zauważyć, że spółka w ogólnym rozrachunku zanotowała stratę netto w 2020 roku wysokości ponad 107 tys. zł – finanse spółki poratowała sprzedaż działki na al. Piłsudskiego deweloperowi i udziałów w zakładzie pogrzebowym. Co się mocno nie dopina w spółce należącej do miasta? Sporo i to nie tylko wina pandemii, bo w 2019 roku też przyniosła stratę – ponad 1,1 mln zł.

„Mamy wzrost kosztów, przychody też są większe, ale tak naprawdę są większe przez sprzedaż majątku. Czyli ratujemy się sprzedając kolejne kawałki gruntów, bądź spółkę córkę sprzedajemy po to żeby ratować budżet” – mówiła na Komisji Finansów radna Anita Skapczyk (PiS).

Spółka Śródmieście to twór, który miał początkowo zajmować się gruntami na terenie Tychów. To ona chciała sprzedać niedawno tereny przy al. Jana Pawła II, ma też działki przy ulicy Kopernika, Uczniowskiej, Bilskiej, Dąbrowskiego. W sumie posiada 46 działek na terenie Tychów o wielkości ponad 13,7 ha. Śródmieście ma też kilka nieruchomości, prowadzi Tyskie Hale Targowe, w zeszłym roku prowadziła niepubliczną szkołę kolejową (przejęła ją żona byłego tyskiego radnego) i działalność wydawniczą. Wydaje gazetę Twoje Tychy i portal Tychy.pl – wcześniej kupiła też tygodnik Echo i utopiła w nim pieniądze. Ostatecznie gazetę zamknięto w 2020 roku. Ile kosztowało kupno tytułu, który ostatecznie zamknięto? Tego spółka nie chciała nam zdradzić.

Przez lata spółką kierował Bogdan Białowąs, gdy odszedł na emeryturę zastąpił go Andrzej Kowol, wieloletni prezes PKM Tychy – zajmującego się autobusami w mieście. Go na stanowisku prezesa PKM Tychy zastąpił wtedy Miłosz Stec (niegdyś wiceprezydent Tychów). Kowol wrzucony na nowy odcinek przez prezydenta Tychów Andrzeja Dziubę (który kontroluję Radę Nadzorczą) ze stanowiskiem pożegnał się czerwcu 2020 roku. Wtedy prezesem została Katarzyna Ptak, która do tej pory przez lata była dyrektorem Powiatowego Urzędu Pracy w Tychach.

Sprzedali działkę i udziały w spółce

Spółka podratowała swoje finanse w 2020 roku sprzedając działkę na al. Piłsudskiego za ponad 1,8 mln zł firmie Sebud, która buduje tam bloki. Sprzedała także udziały w spółce Atrium za 755 tys. zł – to zakład pogrzebowy, wydawałoby się, że w czasach pandemii biznes, który raczej przynosi dochody. Prezes Katarzyna Ptak nie była w stanie wyjaśnić radnym na Komisji Finansów dlaczego podjęto decyzję o sprzedaży udziałów w spółce.

Z wyliczeń Śródmieścia wynika, że na prowadzeniu Tyskich Hal Targowych spółka jest stratna. W 2020 roku przychody z wynajmu powierzchni przyniosły 2,8 mln zł a koszty ponad 3,3 mln zł. Targowisko przy al. Bielskiej przyniosło zysk. Przychody z wynajmu to ponad 542 tys. zł a koszty 463 tys. zł.

„Gdybyśmy wyłączyli same Hale Targowe i odrzucili amortyzację, to one się finansują na plus, więc myślę, że tutaj jest większy problem w kosztach ogólnozakładowych” – stwierdziła radna Anita Skapczyk. Prezes Ptak tłumaczyła, że w 2020 roku umowy z najemcami były tak skonstruowane, że nie pokrywają kosztów ochrony obiektu, ani kosztów sprzątania części wspólnej. Natomiast odbiór nieczystości ze stoiska to kwota 4,49 zł  – co też nie jest kwotą realną w stosunku do faktycznego kosztu takiej usługi. Od sierpnia ubiegłego roku 40% najemców ma nowe umowy urealniające te koszty, pozostałym nie można było zmienić umów z powodu obostrzeń pandemicznych.

Przychody z najmu budynku na al. Piłsudskiego 12 wyniosły ponad 1,8 mln zł a koszty ponad 1,6 mln zł. Przychody z najmu budynku przy al. Niepodległości 32 to ponad 260 tys. zł a koszty to ponad 264 tys. zł.

Twoje Tychy, Echo i Tychy.pl – zabawa w prasę

Spółka wydaje też Twoje Tychy – gazetę należącą do miasta oraz portal Tychy.pl, który według niej jest „największym tego typu medium w mieście”. Co jest dość zabawne i pokazuje kompletną nieznajomość branży, w której od lat działa spółka. Tychy.pl chwali się statystykami 405 tys. użytkowników i prawie 1,7 mln odsłon w 2020 roku. Co jest znacznie słabszym wynikiem choćby w stosunku to Tychy24.net i to o kilka milionów odsłon.

W 2018 roku spółka przejęła upadający Tygodnik „Echo”, który przez lata nie odnalazł się w nowej cyfrowej rzeczywistości. W maju 2020 zamknęła gazetę, której sprzedawało się mniej niż 100 egzemplarzy w Tychach i gminach ościennych. W pewnym momencie dochodziło do kuriozalnej sytuacji, kiedy to Twoje Tychy były wkładką do gazety „Echo”, którą mogli kupić np. mieszkańcy Mikołowa czy Bierunia. Od 2019 roku Śródmieście wydaje też „Rodnię” samorządowy miesięcznik przeznaczony dla mieszkańców Bierunia.

W 2020 roku przychody z działalności wydawniczej i reklamowej spółki to ponad 605 tys. zł, koszty to przeszło 798 tys. zł. Tutaj jednak należy zaznaczyć, że po pierwsze miasto Tychy wykupuje w spółce co rok wydruk i publikację swojego informatora, za co płaci około 150 tys. zł rocznie. Z drugiej strony reklamują się w gazecie i na portalu inne spółki należące do miasta Tychy jak np. PEC zajmujący się ciepłem czy RCGW – zajmujące się m.in. ściekami i Aquaparkiem.

W jakim stopniu tygodnik Twoje Tychy utrzymuje się, a jakie koszty generuje dla spółki dopytywał radny Dariusz Wencepel. Prezes spółki Katarzyna Ptak, tłumaczyła, że tygodnik jest bezpłatny i utrzymuje się tylko z reklam.

„Też nie możemy doprowadzić do tego, żeby całość gazety obejmowały tylko reklamy, tak żeby ona na siebie mogła zarobić” – przekonywała radnych Katarzyna Ptak. „Te koszty zawsze będą wyższe od przychodów, jeżeli chodzi o tą działalność” – dodała.

„Nie można działać na szkodę spółki poprzez prowadzenie działalności, która powoduje stratę. Działalność się musi bilansować. Spółka w całym swoim zakresie jest nastawiona na zysk, nie na stratę” – stwierdził radny Dariusz Wencepel z Tychy Naszą Małą Ojczyzną. Z czym zgodziła się prezes Śródmieścia.

To jednak nie jedyna strata spółki. Śródmieście na udostępnianiu włókien światłowodowych oraz usług dostępu do internetu zarobiła ponad 378 tys. zł, natomiast koszty utrzymania tej działalności to bagatela ponad 476 tys. zł.

Prezes Ptak przekonywała radnych, że będzie dążyła do tego, aby spółka była rentowna.