Śmierć w Tychach. Strażacy weszli do mieszkania. Dramatyczna akcja ratunkowa miała miejsce w sobotę w Tychach na ulicy Hutniczej. Niestety, doszło do nagłego zatrzymania krążenia u seniorki i nie udało się jej odratować.
Ze zgłoszenia dokonanego przez córkę wynikało, iż kobieta w wieku około 76 lat nie otwiera drzwi do mieszkania, a rolety są zasłonięte w oknach. Kobieta miała też nie odbierać telefonu. Klucz do drzwi był włożony w zamek od środka. Strażacy zajrzeli przez okno do mieszkania, które znajdowało się na parterze. Zauważono wtedy leżącą na podłodze kobietę.
„Siłowo weszliśmy do mieszkania przez drzwi balkonowe. W mieszkaniu leżała lokatorka na ziemi, była przytomna, kontakt z nią był utrudniony. Udzieliliśmy jej pierwszej pomocy do czasu przyjazdu zespołu ratownictwa medycznego” – przekazał nam Szymon Gniewkowski z Państwowej Straży Pożarnej w Tychach.
Kobieta następnie została przekazana ratownikom, a gdy ci przejęli nad nią opiekę, doszło u 76-latki do nagłego zatrzymania krążenia. „Po reanimacji nie udało się przywrócić funkcji życiowych” – usłyszeliśmy.
![]()