Ktoś uszkodził niemądry i niebezpieczny pomysł tyskich urzędników, który poprawił bezpieczeństwo roślin, kosztem bezpieczeństwa mieszkańców.

Pod koniec lipca na ulicy Dmowskiego w Tychach pomiędzy Hotelem Tychy a ulicą Nałkowskiej pojawiły się słupki. Odgradzają chodnik od parkingu i maja za zadanie chronić rośliny, przy okazji utrudniły korzystającym z parkingu przejście na chodnik.

Parking jest źle zbudowany, co przyznali sami urzędnicy Wydziału Komunikacji. Brakuje miejsc umożliwiających przejście z parking na chodnik, bez wchodzenia na ruchliwą 4-pasmową ulicę. Jedno przejście na wysokości ulicy Dmowskiego 9 jest często blokowane przez samochody, bo prowadzi bezpośrednio do miejsca parkingowego. Użytkownicy parkingu skracali sobie drogę chodząc przez nasyp, który ostatecznie miasto wysypało żwirem i posadziło tam kwiatki.

– My nie chodziliśmy po tym żwirze dlatego, że jest to wygodne. Po prostu każdy zdrowy na umyśle człowiek, woli ewentualnie skręcić sobie kostkę niż zostać potrąconym przez samochód na bardzo ruchliwej ulicy – mówiła nam pod koniec lipca Magdalena, mieszkanka pobliskiego bloku.

Teraz w dwóch miejscach ogrodzenie jest uszkodzone. Od strony Dmowskiego 8 obalono jeden ze słupków umożliwiając tym samym przejście na parking, z drugiej strony ktoś poluzował sznur i też można obecnie przechodzić przez żwir.

Jak poinformowała nas Agnieszka Kijas z Miejskiego Zarządu Ulic i Mostów w Tychach, po interwencji Tychy24.net do października mają zostać w tym rejonie wykonane dodatkowe dwa połączenia parkingu z chodnikiem.

Komentarze

komentarz

Reklama