Tyska policja apeluje o ostrożność na drogach. Tylko w marcu doszło 6 poważnych wypadków drogowych i 111 kolizji. Głównie z powodu niezachowania odpowiedniej odległości od poprzedzającego pojazdu i nieudzielenie pierwszeństwa. Zrobiło się też ciepło, na drogach jest coraz więcej pieszych i jednośladów, dlatego kwiecień może być jeszcze bardziej niebezpieczny jeżeli chodzi o zdarzenia drogowe. Słowem noga z gazu.

Marzec zdecydowanie nie był dobrym miesiącem dla kierowców w Tychach. Doszło do 6 wypadków, w których 2 osoby zginęły, a 5 zostało rannych. 6 marca 61-letnia kierująca toyotą Yaris potrąciła 65-letnią kobietę przechodzącą przez pasy na ulicy Sikorskiego. Ofiara przechodziła przez przejście dla pieszych, zmarła w szpitalu.

D kolejnego tragicznego zdarzenia doszło na ulicy Mikołowskiej. 36-letni kierowca opla Corsy z niewiadomych przyczyn wjechał na podwójną ciągłą i uderzył w nadjeżdżającą z przeciwka ładowarkę. Kierowca opla zginął na miejscu.

Reklama

W marcu doszło również do 111 kolizji drogowych na ternie Tychów. –  Z analizy zdarzeń wynika, że do stłuczek dochodzi najczęściej z powodu niezachowania bezpiecznej odległości pomiędzy pojazdami oraz nie ustąpienia pierwszeństwa przejazdu – wyjaśnia Barbara Kołodziejczyk z tyskiej policji.