Marszałek Jakub Chełstowski w trakcie konferencji na Stadionie Śląskim/ fot. Urząd Marszałkowski

Marsz największych imprez sportowych w regionie i ma być bezpieczna. „W czasie pandemii można organizować bezpieczne wydarzenia” – przekonuje marszałek województwa śląskiego, Jakub Chełstowski i przywołuje Mistrzostwa Świata Sztafet, które odbywały się na początku maja na chorzowskim obiekcie.

World Athletics bardzo wysoko oceniło medyczne przygotowanie Mistrzostw Świata Sztafet, które w pierwszy weekend maja odbywały się na Śląskim. Na 6,5 tysiąca przeprowadzonych testów na obecność koronawirusa, nie stwierdzono ani jednego dodatniego wyniku u przebadanych osób. WA nazwało majowe zawody kluczowym test-eventem przed zmaganiami olimpijskimi w Tokio. 29 i 30 maja na Narodowym Stadionie Lekkoatletycznym spotkają się reprezentacje Francji, Wielkiej Brytanii, Niemiec, Włoch, Ukrainy, Hiszpanii, Portugalii oraz Polski. To właśnie nasza drużyna bronić będzie złotego medalu wywalczonego podczas ostatnich rozgrywek w 2019 roku.

„Pierwsza mistrzowska impreza, czyli Mistrzostwa Świata w Sztafetach, które gościły na Stadionie Śląskim 1-2 maja, została oceniona przez Światową Federację bardzo wysoko. Zabrakło nam jedynie pogody, bo ze strony organizacyjnej i wynikowej było to fantastyczne lekkoatletyczne święto. Jesteśmy przykładem tego, że w czasie pandemii można organizować bezpieczne wydarzenia. Wciąż walczymy o największe, światowe imprezy i jestem przekonany, że ten obiekt będzie służył jeszcze przez wiele lat” – przekonuje marszałek Jakub Chełstowski.

Reklama

Na konferencji obecna była sekretarz stanu w Ministerstwie Kultury, Dziedzictwa Narodowego i Sportu, Anna Krupka.

„Będą to zawody wymagające ogromnej pracy logistycznej, ale nie boimy się wyzwań, nie boi się ich także Stadion Śląski. Wspieramy polski sport i będziemy nadal to czynić. Narodowy Stadion Lekkoatletyczny był areną wielkich sukcesów naszych reprezentantów. Jestem przekonana, że pod koniec maja, również ich nie zabraknie” – podkreśliła.

Reprezentacje poszczególnych krajów rywalizować będą w konkurencjach: bieg przez płotki, bieg z przeszkodami, sztafety, biegi dystansowe, pchnięcie kulą, rzut dyskiem, rzut młotem, rzut oszczepem, skok o tyczce, skok w dal, skok wzwyż oraz trójskok.

Uczestnicy konferencji na Stadionie Śląskim / fot. Urząd Marszałkowski

„Przed nami najbardziej intensywne tygodnie. Organizacja wydarzenia tej rangi to kolejna wysoko postawiona poprzeczka. Warto podkreślić, że gościć będziemy najlepsze europejskie zespoły lekkoatletyczne, a więc wszystko musi być dopięte na ostatni guzik. Wierzymy, że tak właśnie będzie, bo przecież Stadion Śląski wielokrotnie gościł już międzynarodowe imprezy z udziałem znakomitych lekkoatletów. W obecnej sytuacji kluczowym wyzwaniem i priorytetem jest zapewnienie bezpieczeństwa sanitarnego zarówno zawodnikom jak i osobom biorącym udział w przygotowaniach” – mówi Bartłomiej Kowalski, CEO Drużynowych Mistrzostw Europy w Lekkoatletyce.

Zawody obejrzy 7 tysięcy 650 widzów. Wstęp jest wolny. Będzie obowiązywała zasada, „kto pierwszy, ten lepszy”. 29 maja bramy stadionu zostaną otwarte o godzinie 14.00. Drugiego dnia zawodów kibice będą wpuszczani od godziny 11.30.

Reklama