Tyski Sport kręci spoty promocyjne dla GKS Tychy. Marketingowa podróż w czasie do lat 90?

A. Maciaszczyk

Tyski Sport kręci spoty promocyjne dla GKS Tychy: GKS Tychy może się pochwalić spotami promocyjnymi realizowanymi przez spółkę Tyski Sport. Dobrą informacją jest to, że spółka realizuje je własnymi środkami. Klub ma kamerę i sobie kręci nie generując przy tym dodatkowych kosztów. Złą wiadomością jest natomiast to, że…klub ma kamerę i kręci.

W komentarzach pod filmikami na YouTube opinię są raczej mało przychylne: „Żenada. Pomysł i hasło jak z lat 90ych, realizacja tego „spotu” – amatorsko-tragiczna..” – napisał jeden z użytkowników. – Zachecaja jak pornusa jakiegos – napisał inny użytkownik (pisownia oryginalna).

– 90 procent kibiców przychodzących na mecze to mężczyźni – tłumaczy powstawanie spotu Krzysztof Trzosek z Tyskiego Sportu. – Wiedzieliśmy, że spot z modelkami wywoła dyskusję – dodaje.

Reklama

Udało się o spotach się mówi, choć nie koniecznie dobrze. Faktycznie spoty Tyskiego Sportu nie przypominają nowoczesnych dynamicznych spotów promujący, a bardziej znane z lat 90 reklamy telezakupów.

Inny spot, który ostatnio można było podziwiać rozpoczyna się na morzu, po którym płynie statek, a następnie obiera kurs na ulicę Edukacji.