Mizerna frekwencja w Wodnym Parku Tychy. Pierwsze miesiąc działalności tyskiego aquaparku nie rzuca na kolana jeżeli chodzi o frekwencję. Sytuację może poprawią niedawno wprowadzone promocje – w tym m.in. bilet rodzinny. Jak wyglądała frekwencja od 30 kwietnia (dzień otwarcia) do końca maja? Sprawdziliśmy.

Inwestycja za 112 mln zł została otwarta pod koniec kwietnia, jej roczny koszt utrzymania to około 15-16 mln zł. Każdej godziny Wodny Park Tychy jest w stanie obsłużyć 1200 osób. Strefa rekreacyjna jest czynna 13 godzin w ciągu dnia, od godziny 9.00-22.00.

Reklama

W okresie od 30.04  do 31.05 Wodny Park Tychy odwiedziło prawie 36 tysięcy osób.

– Największa liczba gości korzysta z atrakcji Wodnego Parku Tychy w weekendy. Najwyższą dotychczasową frekwencję zanotowaliśmy w weekend po otwarciu. Wówczas codziennie odwiedzało nas ponad 3,5 tysiąca osób. Kolejne weekendy – przynoszą podobne statystyki – wyjaśniła nam Patrycja Kaleta-Łuczynowicz z firmy Imago PR, która zajmuje się medialną obsługą tyskiego aquaparku. – Podczas ostatniego majowego weekendu, z atrakcji Wodnego Parku Tychy korzystało niemal 3,4 tysiąca odwiedzających dziennie. Średnia frekwencja dzienna to 1000 osób, a dniami o najniższej frekwencji są, jak w przypadku większości tego typu obiektów, poniedziałki – dodaje.

Najniższa frekwencja jaką zanotował Wodny Park Tychy w ubiegłym miesiącu to 550 osób. Co ciekawe, bilety ulgowe stanowią jedynie 22 procent wszystkich biletów sprzedawanych przez Wodny Park Tychy.

Mizerna frekwencja, to zła informacja dla wszystkich. Aquapark zbudowała spółka należąca do miasta Tychy, a liczba odwiedzin przekłada się bezpośrednio na wynik finansowy parku. Im większe straty park będzie notował, tym większe „rekompensaty” będzie otrzymywał z miasta. W tym roku zaplanowano już 3 mln zł. A jak wiadomo na budżet miasta składa się każdy mieszkaniec, nawet ten, który aquaparku nigdy nie odwiedzi.

Komentarze

komentarz