Huśtawka w Parku Miejskim / fot. Tychy24.net

Niestety dopiero po wypadku 6-latka w Tychach huśtawka dla dzieci na wózkach inwalidzkich nie jest już oblegana przez w pełni sprawne maluchy. Rodzice pilnują i nie pozwalają korzystać z urządzenia, które dla dzieci zdrowych może być bardzo niebezpieczne. Czy miasto nadal chce przenieść huśtawkę?

Tychy24.net jako pierwsze apelowało o rozsądek do rodziców i opiekunów dzieci, które korzystały z nowopowstałej huśtawki dla dzieci na wózkach inwalidzkich. Inwestycja w Parku Miejskim była ciągle oblegana przez sprawne dzieci aż do wypadku, do którego doszło 24 lipca. 6-latek złamał obie nogi, trafił do Górnośląskiego Centrum Zdrowia Dziecka w Katowicach-Ligocie. Tyskie placówki medyczne nie były w stanie udzielić mu pomocy.

Urzędnicy postanowili dodatkowo oznaczyć huśtawkę oraz przenieść ją do pobliskiej szkoły na ulicy Edukacji. Wykonawca inwestycji zrobi to dopiero jesienią, ale to jeszcze nie jest nic pewnego. Po głośnym w Tychach wypadku 6-latka rodzice już nie wpuszczają swoich pociech na huśtawkę.

Reklama

We wtorek (14.08) było to znakomicie widać. Pomimo pełnego placu zabaw, huśtawka dla dzieci na wózkach była pusta, a gdy jakieś dziecko próbowało z niej skorzystać, to rodzice natychmiast reagowali.

– Obecnie monitorujemy sytuację – mówi Ewa Grudniok z Urzędu Miasta Tychy. – Otrzymaliśmy wiele sygnałów od rodziców dzieci niepełnosprawnych, którzy chcą żeby huśtawka została w Parku Miejskim – dodaje.

W sieci pojawiły się głosy i to dość liczne, że huśtawka powinna zostać na swoim miejscu. Mówiło się nawet o karaniu dzieci niepełnosprawnych za brak rozsądku rodziców i opiekunów dzieci w pełnosprawnych. Obecnie nie jest wykluczone, że huśtawka pozostanie na swoim miejscu, o ile oczywiście nadal będzie wykorzystywana we właściwy sposób.