Stokrotka - sprawdź aktualną ofertę Stokrotka - sprawdź aktualną ofertę

Zbudowali stadion lekkoatletyczny za 27 mln zł, ale oświetlenia nie będzie. W sumie mało kto z niego korzysta i szkoda pieniędzy

Stadion Lekkoatletyczny / fot. K. Pesztat / UM Tychy
Zamów swój materiał sponsorowany na Tychy24.net. Pokaż swoją firmę

Zbudowali stadion lekkoatletyczny za grube miliony przy Stadionie Miejskim na ulicy Edukacji, ale o sukcesie tutaj raczej mowy być nie może. Radni narzekają, że obiekt nie jest oświetlony, w dodatku zamiast porządnego zaplecza sanitarnego jest toi toi, szatnie natomiast są na stadionie piłkarskim. O ile o ostatnie, to wcale nie taki duży problem, to zwłaszcza brak oświetlenia na obiekcie pokazuje, że inwestycja raczej była średnio przemyślana. Zresztą, ilustruje to obłożenie obiektu, bo mało kto z niego korzysta. Co ciekawe radny z ugrupowania prezydenta Tychów oburzył się, że ktoś podniósł temat oświetlenia stadionu lekkoatletycznego, bo według niego nie warto wydawać pieniędzy na taką inwestycję. Jak podkreślił radny i jednocześnie – o ironio – nauczyciel, z obiektu korzystają „dzieciaki, które biegają amatorsko”. Sam prezydent w sumie też powiedział, że szkoda kilkuset tysięcy złotych na oświetlenie obiektu. Według Andrzeja Dziuby byłby to „przerost formy nad treścią” – co w sumie idealnie opisuje inwestycje w infrastrukturę sportową w Tychach.

Oburzony pomysłem oświetlania stadionu lekkoatletycznego okazał się radny Grzegorz Kołodziejczyk, który niedawno przeszedł do klubu prezydenta Andrzeja Dziuby. Wcześniej był w PiS. Uznał, że potrzeba oświetlenia obiektu to przesada.

Dzieci niewarte oświetlenia?

„Prezydent dostaje wniosek z tego co wiem, że ma oświetlić stadion lekkoatletyczny. Znowu, trzeba sobie zadać pytanie, ilu jest beneficjentów, na jakim poziomie oni występują. To są dzieciaki, które biegają amatorsko” – podkreślał radny Grzegorz Kołodziejczyk z klubu prezydenta Andrzeja Dziuby. To jednak zdaje się pytanie, które powinno się zadać, gdy budowano wielomilionową inwestycję, a nie kiedy braki techniczne utrudniają korzystanie z niej. Kołodziejczyk podkreślał, że obecnie użytkownicy mają się znacznie lepiej niż kiedyś. Choćby przez to, że stadion lekkoatletyczny jest.

Czytaj również:  Filmowe historie najlepiej przeżywać razem. Karnet Rodzina w Multikinie Tychy

„Wiem, że pan prezydent na pewno nie zgodzi się na oświetlenie tego obiektu w tej chwili, bo to raz, że koszty wykonania, dwa nie wiadomo, bo to jest nowy obiekt, co by tam trzeba było za cuda wykonać” – kwitował radny Kołodziejczyk swój osobliwy wywód.

Radna Edyta Danielczyk (Tychy Naszą Małą Ojczyzną) – prywatnie również nauczycielka – była mocno zdziwiona wywodem radnego Kołodziejczyka. Zaznaczyła, że oświetlenie to poprawa bezpieczeństwa zarówno dzieci jak i trenerów. Przypomniała, że nauczyciel odpowiada za bezpieczeństwo całej grupy.

„Jeśli będzie musiał przejść z jednym dzieckiem do toalety na drugi koniec obiektu, a w tym czasie coś się stanie, któremuś z dzieci pozostawionych, to nie jest winna rada miasta, to nie jest winny prezydent. Winny jest nauczyciel i to on poniesie odpowiedzialność” – podkreśliła.

Andrzej Dziuba podsumował swoją inwestycję. To nie była laurka

Andrzej Dziuba, prezydent Tychów / fot. Tychy24.net

Prezydent Tychów natomiast stwierdził, że oświetlenie stadionu nie ma nic wspólnego z bezpieczeństwem. „Te małe dzieci, o których pani mówi, czy one muszą o 22.00 latem albo tak jak w tych warunkach o 17.00, 18.00 trenować na stadionie lekkoatletycznym? No nie” – powiedział Andrzej Dziuba, prezydent Tychów. Dziuba jednocześnie zaczął piłować gałąź, na której sam siedzi i chyba nawet tego nie zauważył. Przywołał statystyki, z których wynikało, że w sumie obiekt to nie była najlepsza inwestycja.

Na stadionie, który wybudowaliśmy za 27 mln zł trenuje łącznie około 60 dzieci z czego trzydzieścioro kilka reprezentuje miasto Tychy. Budowanie oświetlenia za setki tysięcy złotych i utrzymywanie tego oświetlenia kiedy, proszę mi wierzyć, każdą złotówkę w wydatkach bieżących musimy oglądać trzy razy, no jest trochę przerostem formy nad treścią” – powiedział Andrzej Dziuba. Prezydent Tychów chyba nie zauważył ironii sytuacji, w którą sam się wpędził.

Czytaj również:  Zmiany w komunikacji miejskiej w Tychach, Mikołowie i Kobiórze. ZTM uruchomi też autobusy zastępcze

Radny Marek Gołosz z PiS zaczął punktować braki w inwestycji i nie chodziło tylko o toalety (które docelowo mają zostać zbudowane) czy oświetlenie, a także zadaszenie trybun, czy zaplecze, w którym osoby korzystające mogłyby się schować przed słońcem, deszczem czy śniegiem. Mówił również, że zimą nie ma gdzie biegać w mieście, a są chętni do biegania i taki obiekt mógłby służyć mieszkańcom. „O godzinie 16.00, 17.00 już jest ciemno, to kto ma tam przyjść i z czego ma korzystać? Obiekt jest zamknięty panie prezydencie” – powiedział.

Wisienką na torcie dla tej w sumie absurdalnej dyskusji, w której władza pogrążała sens swojej własnej inwestycji, było przegłosowanie w budżecie miasta kilku milionów złotych (według projektu budżet 4,4 mln zł) na budowę kolejnego boiska piłkarskiego przy ulicy Edukacji. To w sumie ma kosztować 7,5 mln zł.

 

Total
0
Shares
Podobne wiadomości